Ogólnopolskie Zawody Modeli Kołowych RC, Jelcz - Laskowice.

sobota, 02 lipca 2011 12:29 Roland Rzepczyk
Drukuj

W dniach 25-26 czerwca, odbyła się kolejna eliminacja Mistrzostw Polski modeli samochodów elektrycznych i spalinowych on-road.  Impreza miała miejsce na torze modelarskim w Jelczu – Laskowicach.

Nasz klub reprezentowała skromna, dwu-osobowa ekipa. Roland Rzepczyk i Jan Matukin startowali w klasach modeli elektrycznych. Roland w E-10TC Spec, zaś pan Jan w E-10 Formuła. Na tor, znajdujący się na placu, przed Jednostką Ratowniczą Państwowej Straży Pożarnej, przybyliśmy już o godzinie 8 rano. Przywitała nas dobra, acz niestabilna pogoda. Starty miały zacząć się planowo o 9.30, niestety lunęło i całe rozpoczęcie przesunięto na godzinę 11. W tym punkcie należy wspomnieć o sprawności organizacyjnej gospodarzy. W ciągu pół godziny po ulewie tor był już osuszony i gotowy do wyścigów.

 

Zawody rozpoczęły się eliminacjami klas modeli elektrycznych oraz treningami spalinówek. Warunki były bardzo zmienne, raz wychodziło słoneczko które nagrzewało asfalt, by po chwili spadł deszcz, który go schładzał. Trudną rzeczą było więc ustawienie modeli pod warunki panujące na torze, oraz dobór opon.

Roland, startował wózkiem ze stajni Hot Bodies, w klasie Spec, są to modele elektryczne z napędem 4wd, silnikiem bezszczotkowym o ilości zwojów 13,5 oraz zasilaniem 7,4V; dopuszczone wyłącznie karoserie typu Touring Car. W eliminacjach zajął 3 pozycję i nie zmienił jej do końca finałów. To dobry wynik, biorąc pod uwagę debiut zawodnika jak i modelu w tej klasie. Problemem  okazał się jednak brak koców grzewczych na koła oraz miększych mieszanek opon. Doszło więc do takiej sytuacji, że na asfaltowym torze, najlepiej trzymały kółka przystosowane na wykładzinę. Na takich też nasz reprezentant jeździł do końca zawodów.

 

Pan Jan jeździł w klasie Formuła 1, model którym startował, zbudował sam. Tylne zawieszenie oparł na bazie Xray’a X10, przednie zbudował całkowicie od postaw. W klasie E-10 Formuła dopuszczone są modele z napędem na tylną oś i silnikiem bezszczotkowym 17,5 zwoja, zasilanym akumulatorem o napięciu nominalnym 7,4V. Warunki panujące na torze utrudniały jazdę jeszcze bardziej, modelom F1. Brak jakiegokolwiek przygotowania modelu praktycznie dyskwalifikowało zawodnika. Momentami jeździło się jak po lodzie.  Modele 2wd mają inną charakterystykę przyczepności.  Doświadczenie naszego zawodnika pozwoliło jednak na uzyskanie bardzo dobrego, 2 miejsca, zarówno w eliminacjach jak i w finałach. Na prostej, pan Jan był nie do pokonania, jego samochód dzięki systemowi Turbo Timing, przyspieszał i wyprzedzał każdego. O ostatecznym wyniku zadecydował niewielki uskok na zakręcie, tuż po prostej.  Duża prędkość bolidu, uniemożliwiała sprawne pokonanie zakrętu. Praktycznie za każdym razem rozpędzony model, po najechaniu na uskok, tracił przyczepność na tylniej osi i wpadał w wiraż. W efekcie, Jan Matukin stracił do zwycięzcy dosłownie kilka sekund.

Podsumowując, imprezę zaliczyć można do udanych. Był to dobry trening i duży bagaż doświadczeń z zmienną pogodą w roli głównej. Modele z Zawadzkiego nie miały w ciągu zawodów znaczących kraks i uszkodzeń, co świadczy o wysokim poziomie jazdy kierowców oraz ich dobrym przygotowaniu. Już niedługo kolejne zawody na asfalcie i kolejna walka o punkty Mistrzostw Polski.